Zakupy: Co dalej z obowiązkiem noszenia maseczek? Duże sieci udzieliły odpowiedzi
Przedstawiciele największych sieci supermarketów w Niemczech zajęli stanowisko w sprawie zmiany przepisów pandemicznych, które wejdą w życie 2 kwietnia. Rzecznicy Kauflandu, Lidla, Rewe czy Edeki zapowiedzieli, że wszelkie decyzje będą podejmować w oparciu o działania lokalnych władz.Od 21 marca było jasne, że w najbliższym czasie obostrzenia pandemiczne przestaną mieć zastosowanie. W kwietniu nie dojdzie do ich przedłużenia. Kilku polityków niezbyt dobrze zareagowało na tę decyzję, jednak inaczej do sprawy podeszli przedstawiciele kilku największych sieci supermarketów w Niemczech.
Zmiana zasad od 2 kwietnia
W centrum uwagi w związku z restrykcjami znalazło się dwóch gigantów rynku spożywczego - Kaufland i Lidl. O obu sieciach często było głośno w związku z podejmowanymi przez nie decyzjami. Po raz ostatni miało to miejsce w październiku 2021 roku, kiedy to przedstawiciele supermarketów ogłosili, że luzują obostrzenia dla swoich klientów.
Szczególnie gorąco dyskutuje się na temat obowiązku noszenia maseczek w sklepach. Do 2 kwietnia obowiązuje tzw. porozumienie przejściowe, na mocy czego w pomieszczeniach zamkniętych, w tym w sklepach, szkołach i przedszkolach, a także transporcie publicznym należy nosić maseczkę. Oznacza to, że w Kauflandzie czy Lidlu wciąż trzeba zasłaniać usta i nos. Od 2 kwietnia sytuacja nieco się zmieni.
Tego dnia w życie wejdą zasady podstawowych środków ochrony i tzw. hotspotów. Według rządu federalnego ogólne restrykcje nie mają już większego zastosowania. Przedstawiciele koalicji rządowej od dłuższego czasu zapowiadali jednak, że obowiązek noszenia maseczki w dalszym ciągu będzie ważny w szpitalach, placówkach opiekuńczych, autobusach i tramwajach, natomiast w szkołach będą konieczne systematyczne testy.
Sieci supermarketów reagują na obostrzenia
Mając na uwadze, że kraje związkowe samodzielnie mogą decydować w sprawie obostrzeń, nowe przepisy wywołały złość u premiera Badenii-Wirtembergii Winfrieda Kretschmanna. Przyznał on, że "podstawa prawna do podjęcia działań jest dla krajów związkowych katastrofalna". Grupa Schwarz z kolei, do której należą Kaufland i Lidl zapowiedziała, że swoje działania "zasadniczo będzie opierać na przepisach ustalonych przez kraje związkowe".
Wychodzi zatem na to, że w Grupie Schwarz nie będą podejmowane autonomiczne decyzje w zakresie wprowadzania odrębnych decyzji wobec klientów Kauflandu czy Lidla. Przedstawiciele sieci wykazali się sporą ostrożnością, informując, że jakiekolwiek kroki będą podejmowane tylko wtedy, gdy wcześniej zostaną one wcielone w życie na poziomie kraju związkowego.
Podobne zdanie wygłosił rzecznik Aldi-Nord, który przyznał, że sieć "najpierw chce poczekać na dyskusję polityczną i konkretny projekt stanowych przepisów". Grupa Edeka również wykazała się dużą ostrożnością, podobnie jak Rewe, która ogłosiła, że "sumiennie będzie realizować nakazy władz".
Źródło: echo24.de / Zdjęcie: depositphotos.com, autor: kryvoshapka
