Zamieszki w ośrodku dla uchodźców w Suhl
Wybite szyby, meble na ulicy, uszkodzone radiowozy policyjne, ranni policjanci oraz zdewastowany ośrodek, to efekt bójki, do której doszło w ośrodku dla uchodźców w Suhl (ze środy na czwartek). W bójce uczestniczyło około 50 mieszkańców schroniska, a całemu zdarzeniu przyglądało się kolejnych 50 osób. Policjantom dopiero przed południem w czwartek udało się opanować sytuację.
Prawdopodobnie powodem zamieszek była profanacja Koranu. Część azylantów muzułmańskiego wyznania uznała, że jeden z mieszkańców sprofanował Koran obchodząc się z nim w niewłaściwy sposób. Z relacji świadków wynika, że sprawca wyrwał kilka stron świętej księgi muzułmanów, strony wrzucił do muszli klozetowej i spuścił wodę.
Ten czyn rozpętał w schronisku prawdziwą „wojnę”. Wyznawcy Mahometa rozpoczęli pościg za sprawcą profanacji, doszło do bójki, a nawet linczu.
Po incydencie premier Turyngii Boda Ramelow zaapelował o zmianę przepisów dotyczących przyjmowania uchodźców. Jego zdaniem azylanci powinni być dzieleni ze względu na pochodzenie etniczne, co w przyszłości wyeliminuje podobne zdarzenia.
W ośrodku w Suhl już nie raz dochodziło do podobnych incydentów. W schronisku na chwilę obecną przebywa 1800, a ośrodek jest przeznaczony dla 1200 imigrantów!