Zmiana prawa, zakup nowej broni, szkolenia funkcjonariuszy… - berlińscy policjanci z większymi prawami
„Do końca tego roku dwa patrole policji z dzielnic Berlina - Alexanderplatz oraz Kreuzberg zostaną wyposażone w… paralizatory” – poinformował w środę (31.08.) szef berlińskiej policji Klaus Kandt. Zgodnie z decyzją Ministra Spraw Wewnętrznych w Berlinie funkcjonariusze zostaną wyposażeni w model Taser X26.
W ocenie ekspertów urządzenie (w 95%) pozwoli policjantom na powstrzymanie zagrożenia z bezpiecznej odległości - 4,60 metra, a w razie konieczności może ono zostać potraktowane jako broń kontaktowa.
Model ten stosowany jest już przez ponad 6 tys. służb mundurowych i agencji rządowych w 40 krajach na świecie. Wyniki użytkowania jednoznacznie wskazują, że jest to broń o najmniejszym wskaźniku powodowania obrażeń ze wszystkich dostępnych dziś na rynku. Przeprowadzone badania medyczne, a także efekty praktycznego zastosowania urządzenia dowiodły, że osoby, względem których narzędzie zostało zastosowane, nie odniosły żadnych długotrwałych następstw zdrowotnych.
Kandt ma nadzieję, że paralizator w pozytywny sposób wpłynie na poczucie bezpieczeństwa nie tylko funkcjonariuszy, ale także mieszkańców miasta. „To jedyna broń niezabijająca, a umiejąca skutecznie obezwładnić napastników pod wpływem alkoholu, narkotyków czy tych z zaburzeniami emocjonalnymi” – wyjaśniał dyrektor berlińskiej policji.
Policjanci będą testować paralizator przez trzy lata. Na podstawie prowadzonych w tym czasie obserwacji, statystyk i badań zapadnie decyzja o tym, czy wyposażyć w broń także pozostałe jednostki.
Możliwość korzystania z paralizatorów przez zwykłych policjantów wymagała zmiany niemieckiego prawa, które mówiło, że urządzenie może być stosowane wyłącznie przez niemiecką jednostkę antyterrorystyczną (SEK).
Koszt zakupu broni (20 sztuk) i zorganizowania szkoleń dla policjantów szacuje się na ponad 55 tys. euro.
Michalina Rosner
Źródło: morgenpost.de
Zdjęcie: www.flickr.com/photos/zakmc/2088717551, autor: Emanuel