Znaczący dar dla Polski (?)
W 2013 r. podpisaliśmy umowę z Polską, naszym partnerem w NATO, o przekazaniu zbędnych czołgów typu Leopard 2 – powiedział Flosdorff dziennikarzom w Berlinie. Realizacja tej umowy jest kontynuowana. To oczywiste, że Niemcy dotrzymają tej umowy – podkreślił rzecznik.
Rzecznik polskiego MON Jacek Sońta oznajmił PAP, że słowa rzecznika ministra obrony Niemiec nie były rzucone na wiatr i jak najbardziej podtrzymuje realizację zawartej umowy na dostawę Leopardów dla polskiej armii. Przekazanie sprzętu odbywa się zgodnie z planem - podkreślił Sońta.
Zgodnie z umową z 2013 roku do polski trafią Leopardy - 105 w wersji 2A5 oraz 14 oznaczone 2A4. Co daje łącznie 119 maszyn. Pierwsze czołgi zostały dostarczone Polsce w połowie maja ub. roku. Według polskiej armii, zrealizowano już 75 proc. całego zamówienia, a reszta Leopardów zawita w Polsce do końca 2015 r.
Ciągle jeszcze pozostaje tych 35 proc. do pełnej realizacji polsko-niemieckiej umowy. Dlaczego jej dalsze wykonanie stoi pod znakiem zapytania?
Problem tkwi w Ursuli von der Leyen, Minister Obrony Niemiec, która poinformowała w zeszłym tygodniu o wstrzymaniu redukcji sprzętu wojskowego Bundeswehry, w tym czołgów Leopard 2. W Bergen w Dolnej Saksonii będzie, bowiem reaktywowany batalion wojsk pancernych istniejący dotychczas tylko na papierze. Ta jednostka będzie potrzebowała 45 czołgów.
Czy w konsekwencji niemieckie czołgi zasilą szeregi polskiej armii?